Anna Nowak-Duda
"Położna na Medal" w woj. Wielkopolskim. Położna Środowiskowa. Pracuje jako położna w Klinice Neonatologii GPSK w Poznaniu. Mama Franka ;)

Poród

Rola Ojca na sali porodowej

Rola Ojca na sali porodowej

Towarzyszenie dla kobiety przy porodzie, to bardzo często trudna sprawa dla partnerów. Tym tekstem postaram się to zmienić! Siadajcie z przyszłymi tatusiami i czytajcie!

Cześć! To mój pierwszy artykuł na serwisie - wiec pozwoliłam się przedstawić ;)

Nazywam się Ania Nowak-Duda, jestem Mamą Franka, i położną (pracuję w szpitalu oraz pomagam innym Mamom na wizytach patronażowych).

Porozmawiajmy o roli Ojca (lub innej osoby wspierającej podczas porodu).

Poród jest wydarzeniem do którego przygotowujesz się już kilka miesięcy przed. Wiesz, że nie jest łatwy, ale starasz się przygotować jak najlepiej. Czytasz, uczysz się na ten temat. Często twój partner uczy się razem z tobą i bardzo dobrze, ponieważ wsparcie będzie ci bardzo potrzebne podczas porodu.

Jeśli osobą towarzyszącą przy porodzie będzie twoja mama, czy koleżanka to również dobrze by było, gdyby miała choć minimalną wiedzę na ten temat. Oczywiście aktualną wiedzę, bo z tym bywa różnie.

Aby było mi łatwiej zobrazować rolę osoby towarzyszącej, przyjmijmy, że będzie nią twój partner - jako osoba najbliższa.

Już w czasie pierwszych skurczów, będzie on dla ciebie nieocenioną pomocą. Będąc jeszcze w domu może pomagać liczyć ci przerwy między skurczami.

Dla przypomnienia: skurcze liczymy od rozpoczęcia się skurczu do rozpoczęcia się następnego skurczu.

Partner w domu może przygotować ci ciepłą kąpiel, czy zadbać o to, abyś coś zjadła przed wyjazdem do szpitala. Nie mówię już tutaj o przygotowaniu trasy do szpitala w którym chcesz rodzić, bo o to już na pewno twój mężczyzna zadbał (prawda?) oraz o to, aby wasz samochód był zatankowany i sprawny ;)

Podczas pobytu w szpitalu twój partner również będzie bardzo potrzebny. Przede wszystkim pomoże ci zmieniać pozycje na sali porodowej, czyli będzie twoim kompanem w spacerach po sali, będzie cię asekurował gdy będziesz siedziała na piłce porodowej, czy będziesz mogła się na nim wesprzeć kiedy będziesz wykonywała pozycje wertykalne. Poza tym będzie twoim osobistym masażystą. Byłoby świetnie, gdyby w razie potrzeby pomasował ci plecy, kość krzyżową uda czy ramiona.

Partner będzie niezastąpionym łącznikiem między tobą, a personelem medycznym. Zawsze przy łóżku porodowym znajduje się specjalny przycisk, aby w razie potrzeby można było wezwać personel. Czasem jednak możesz być bardzo zmęczona lub odurzona środkami przeciwbólowymi i właśnie wtedy osoba towarzysząca w razie potrzeby może zawołać lekarza lub położną. Poza tym jeśli personel będzie zadawał jakieś pytania, na które ty nie będziesz mogła odpowiedzieć ze względu na np. częste i silne skurcze to wtedy zrobi to twój partner.

Przed porodem omówcie sobie razem twój plan porodu. Powiedz mężowi na czym bardzo ci zależy. Dzięki temu, jeśli ty nie będziesz w stanie racjonalnie myśleć to twój partner zadba o to, aby dopilnować twoich praw, jeśli oczywiście wszystko będzie przebiegało prawidłowo i będzie taka możliwość. Trzeba pamiętać o tym, aby w razie nieporozumień partner w rozmowie z personelem był stanowczy, ale kulturalny i spokojny.

Podczas korzystania z metod łagodzenia bólu, twoja osoba towarzysząca będzie niezastąpionym pomocnikiem. Pomoże ci wejść pod prysznic, zrobi ci chłodne bądź ciepłe okłady, pomoże ci w prawidłowym oddechu. Na Sali porodowej poda ci wodę do picia, czy po prostu pomoże ci zmienić koszulę. Osoba towarzysząca ma po prostu z tobą być. Powiedzieć ci czułe słowo, powiedzieć, że wspaniale sobie radzisz i przytulić. Jeśli nie masz ochoty rozmawiać, po prostu trzymać cię za rękę i nic nie mówić.

Decyzja musi być świadoma

Partner musi chcieć iść z tobą do porodu. Jeśli stanowczo nie chce, nie zmuszaj go. Jeśli jest nie do końca zdecydowany, to porozmawiajcie sobie otwarcie na ten temat. Powiedz mu, że jeśli nie chce być na ostatniej części, to wtedy może wyjść na ten moment, ale że dużo dałoby ci gdyby był twoim wsparciem przez pierwszy okres porodu.

Jest to wyjątkowa sytuacja, w której nikt nie chce zostać sam.

Często moi kursanci mówią mi, że cieszą się, że poszli ze swoją partnerką do porodu, że na początku nie byli pewni, ale po naszych spotkaniach, gdzie dowiedzieli się jak dużą rolę pełnią dla swojej drugiej połówki, przekonali się i teraz nie żałują! Wręcz przeciwnie, nie wyobrażają sobie, że mogliby nie być przy porodzie.

Chwila przecięcia pępowiny była dla nich niesamowitym przeżyciem, którego nie zapomną do końca życia. A to dopiero początek roli ojca, która po porodzie dziecka dopiero się zaczyna. Dlatego zachęcam wszystkich panów do towarzyszenia przy porodzie!