Data publikacji: 2020-09-30

Niemowlęta nadwrażliwe sensorycznie - wywiad z Aleksandrą Charęzińską

Na temat niemowląt nadwrażliwych sensorycznie rozmawiamy z Aleksandrą Charęzińską, która jest pedagogiem specjalnym, terapeutą integracji sensorycznej, specjalistą diagnozy i terapii pedagogicznej, instruktorem masażu Shantala, konsultantem Memoli a także wykładowcą akademickim.

Kurs Szkoły Rodzenia z Anną Nowak-Dudą
Dołącz do 743 zadowolonych Mam. Pokonaj strach i niewiedzę. Poczuj się pewna i przygotowana. Gwarancja satysfakcji!

Ola jest również autorką bloga - A.Charęzińska - Wspieranie rozwoju dzieci, autorką licznych kursów dla rodziców i specjalistów na temat integracji sensorycznej oraz książki „Sensoryczne niemowlę”.

Nasze Pierwsze Dziecko: Zacznijmy od podstaw – co to w ogóle jest  Integracja Sensoryczna?

Aleksandra Charęzińska:  Mały człowiek, dla prawidłowego rozwoju powinien: poznawać własne ciało, eksplorować otoczenie w  którym żyje, żeby zdobywać wiedzę o otaczającym świecie. A wszystkie te informacje są mu dostarczane przez zmysły.

Wyróżnia się zmysły odbierające bodźce z otoczenia (dotyk, słuch, wzrok, powonienie, smak) oraz te, które odbierają informacje z głębi naszego ciała (zmysł równowagi, czucia ułożenia i ruchów ciała oraz czucia trzewnego).  Różnorodne i systematyczne bodźce zmysłowe, pozytywnie wpływają  na rozwój i dojrzewanie układu nerwowego. Ścisłe współdziałanie wszystkich narządów zmysłowych (czyli ich integracja) jest bardzo ważne dla prawidłowego rozwoju człowieka.

Pojęcie integracji sensorycznej jako pierwsza opisała dr A. Jean Ayers jako ”proces  neurologiczny organizujący wrażenia płynące z ciała i środowiska w taki sposób, by mogły być użyte do celowego działania.” Twórczyni metody integracji sensorycznej porównuje ten proces z ruchem ulicznym na skrzyżowaniu w centrum miasta. Jeśli bodźce zmysłowe przepływają nieharmonijnie, to mamy wtedy do czynienia z zaburzeniami integracji sensorycznej czyli swoistym korkiem ulicznym, który może w konsekwencji prowadzić nawet do karambolu. Do harmonijnego rozwoju i optymalnego funkcjonowania dziecka w świecie,  niezbędna jest prawidłowa integracja sensoryczna.

Integracja sensoryczna jest niczym innym jak nauką siebie samego oraz świata zewnętrznego. Tego jak funkcjonuje nasz organizm, jak porusza się nasze ciało, jak odnajdujemy się w przestrzeni. A także tego jak odbieramy świat zewnętrzny – czy jest on przyjazny, piękny i ciekawy? Czy niebezpieczny, zagrażający oraz trudny. Każde dziecko, przechodzi na wczesnym etapie życia swoistą naukę pilotażu własnego ciała oraz funkcjonowania w świecie. Tak właśnie rozumiem Integrację Sensoryczną.

Nasze Pierwsze Dziecko: Czy dziecko nadwrażliwe sensorycznie to inaczej High Need Baby?

Aleksandra Charęzińska:  High Need Baby to dzieci o wysokich potrzebach, wymagające. Są to dzieci, które już od pierwszych dni po urodzeniu charakteryzuje: bardzo duża aktywność, odbieranie i odczuwanie wszystkiego bardziej intensywnie, domaganie się bardzo częstych karmień, problem z odstawieniem od piersi, częsty płacz, jęczenie, niezadowolone, trudne usypianie i bardzo płytki sen, „nieodkładalność, nadwrażliwość na bodźce.

Specjaliści integracji sensorycznej pracujący  z małymi dziećmi, powyższe  zachowania określają jako  zaburzenia samoregulacji. Zaburzenia samoregulacji wg teorii integracji sensorycznej są jednym z najwcześniejszych wskaźników problemów z odbiorem i przetwarzaniem bodźców sensorycznych.

U części niemowląt problemy z samoregulacją występują przez pierwszy miesiąc po urodzeniu a nawet pierwsze 3 m-ce. Dlatego okres noworodkowy jest okresem ochronnym, który ma na celu przystosowanie się niedojrzałego układu nerwowego dziecka do życia w nowych warunkach. W przypadku niektórych maluchów potrzebne są do tego aż 3 mce.

Natomiast high need baby prezentują powyższe zachowania przez cały okres niemowlęcy i dłużej. Dzieci te są w grupie ryzyka wystąpienia problemów SI. Nie można natomiast jednoznacznie stwierdzić, czy dane dziecko w przyszłości będzie miało dysfunkcje z tego zakresu.  Obecnie nie ma badań naukowych stwierdzających 100%  przyczyny występowania zaburzeń integracji sensorycznej. Wyróżniamy natomiast czynniki ryzyka wystąpienia zaburzeń SI, wśród których są także problemy z samoregulacją w okresie niemowlęcym.

Nie można więc udzielić jednoznacznej odpowiedzi – tak lub nie. Odniosę się do własnych obserwacji. Przeanalizowałam  historie wszystkich dzieci, które do tej pory zdiagnozowałam. 42% dzieci z zaburzeniami SI było w okresie niemowlęcym HNB, 27% dzieci rodzice określili jako bardzo aktywne ale bez problemów z zasypianiem, snem, pozostałe zostały opisane jako dzieci o “przeciętnych potrzebach”. Daleka jestem od wyciągania wniosków na podstawie tej próbki, jedno jest pewne/ w grupie setki dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej, prawie połowa była

Tak czy siak, jednoznacznie możemy stwierdzić że HNB są w grupie ryzyka zaburzeń SI. Niektóre z nich mogą trafić do terapeuty SI już we wczesnym okresie życia, inne dopiero w przedszkolu lub szkole, jeszcze inne w ogóle. Zaburzenia SI są bardzo zindywidualizowane ze względu na  rodzaje objawów jak i stopień ich nasilenia. Im trudniej dziecku funkcjonować w domu czy wśród rówieśników, tym prawdopodobnie szybciej zostanie wykonana diagnoza . Nie szukajmy więc zaburzeń na siłę, ale uważnie przyglądajmy się naszym dzieciom.

Nasze Pierwsze Dziecko: Czy dziecko nadwrażliwe sensorycznie takie już się rodzi, czy mają na to wpływ czynniki z życia płodowego, poród, pielęgnacja w pierwszych dniach/tygodniach życia?

Aleksandra Charęzińska:  Nie ma badań naukowych, które jednoznacznie określają przyczyny zaburzeń integracji sensorycznej w tym nadwrażliwości sensorycznych. Obecny stan wiedzy pozwala nam jedynie na oszacowanie grupy ryzyka . Są to dzieci z ciąż wysokiego ryzyka, o nieprawidłowym przebiegu ciąży i porodu, łącznie z cesarskim cięciem, z obniżoną punktacją Apgar po urodzeniu, wcześniaki i dzieci z hipotrofią, zaburzeniami odruchu ssania, nieprawidłowościami w rozwoju psychoruchowym, niemowlęta mające problemy z samoregulacją.

Nie znamy dokładnych mechanizmów powstawania zaburzeń integracji sensorycznej. Dlaczego jedne dzieci mają trudności, a inne nie. Wiemy natomiast, że dochodzi do tego w okresie płodowym, okołoporodowym oraz wczesnego dzieciństwa. Coś (jakiś czynnik) wpływa na kształtujący się układ nerwowy, że zaczyna on funkcjonować troszeczkę inaczej. Ma to wpływ u dziecka na sen, samoregulację, jedzenie oraz interpretację bodźców zmysłowych, które docierają do dziecka. Od sprawnych procesów integracji sensorycznej zależy, czy kąpiel, przytulanie będzie pozytywnym doświadczeniem. Czy wręcz odwrotnie.

Wiemy też, że podążanie za dzieckiem i empatyczna pielęgnacja, znacznie obniżają trudności regulacyjne dziecka. A rodzice, którzy nie czytają sygnałów jakie wysyła im dziecko, postępują sztywno, nie podążając za nim, przyczyniają się do nasilania problemów sensorycznych.

Nasze Pierwsze Dziecko: Jakie wczesne objawy sugerują występowanie zaburzeń integracji sensorycznej u dziecka? W jakim wieku pojawiają się pierwsze objawy?

Aleksandra Charęzińska:  Zaburzenia integracji sensorycznej nie wynikają z uszkodzeń narządów zmysłów, lecz są swoistymi problemami układu nerwowego z odbiorem, porządkowaniem i interpretacją bodźców zmysłowych. Dziecko z powyższymi trudnościami może w ogóle nie zauważać pewnych bodźców, reagować na nie z opóźnieniem albo wręcz przeciwnie, reakcja może być nadmierna. U każdego dziecka może to wyglądać inaczej, zaburzenia SI to zbiór pewnych nieprawidłowości w rozwoju zmysłowo-ruchowym. Dlatego wyróżnia się objawy zaburzeń integracji sensorycznej, które występują w różnych konfiguracjach i nasileniu. Mogą się objawiać nawet w pierwszych dniach po urodzeniu.

Niemowlęta i małe dzieci:

  • Sen - problemy z zasypianiem, częste wybudzanie się, budzenie się z krzykiem i płaczem.

  • Samoregulacja - trudności z wyciszaniem się, częsty płacz, napady wybuchów złości, drażliwość i hałaśliwość.

  • Jedzenie - problemy z odruchem ssania w okresie noworodkowym, problemy z wprowadzaniem nowych pokarmów, częsty odruch wymiotny. Unikanie pewnych faktur i konsystencji jedzenia  a nawet wybiórcze jedzenie (ze względu na fakturę, zapach, smak czy kolor).

  • Dotyk - unikanie dotyku innych osób i przytulania, odpychanie się od rodzica, nietolerowanie ubierania i zabiegów higienicznych (mycie, kremowanie, czesanie, obcinanie paznokci, mycie zębów), unikanie zabaw i sytuacji gdzie dziecko może się pobrudzić, unikanie pewnych materiałów, szwów w ubraniach, części garderoby (czapka, szalik).

  • Czucie głębokie - uderzanie główką o ścianę lub łóżeczko, gryzienie, szczypanie, ściskanie siebie lub innych osób, brak wyczucia siły, zbyt mocne i siłowe zachowania w kontaktach z innymi, ocieranie się o ściany lub innych, potrzeba mocnego dotyku, docisku pewnych części ciała a nawet czasami masturbacja dziecięca.

  • Ruch - protest przy nagłych zmianach położenia ciała w przestrzeni, niechęć do przebywania w określonych pozycjach, potrzeba bycia w ciągłym ruchu (noszenia, wożenia w wózku, noszenia w chuście, ciągłe bieganie), niezgrabność, słaba równowaga, ciągłe upadanie i potykanie się, wpadanie na przedmioty u dzieci chodzących. Nadmierne huśtanie się lub kręcenie, wybieranie tylko określonych aktywności na placu zabaw przy unikaniu innych. Unikanie ruchu i zabaw ruchowych.

  • Słuch - najdrobniejsze dźwięki wybudzają dziecko, bardzo negatywna reakcja na pewne dźwięki (suszarki, blendera, odkurzacza, karetki), pobudzenie lub lęk w miejscach bogatych w różne dźwięki (galeria handlowa, market, festyny a nawet kościół).

  • Wzrok - duża wrażliwość na jasne światło (odwracanie głowy, rozdrażnienie, płacz), silne pobudzenie w miejscach tłocznych i ruchliwych.

  • Emocje - problem z oddzieleniem od opiekuna, nadmierne wycofanie w nowych sytuacjach, brak reakcji na zakazy opiekuna, drażliwość i nadmierna labilność emocjonalna (od płaczu do śmiechu

Nasze Pierwsze Dziecko: Co rodzice mogą robić od pierwszych dni życia ich dziecka, by zapobiec u niego albo zminimalizować ryzyko zaburzeń integracji sensorycznej? Często słyszę takie stwierdzenie „My głośno rozmawiamy, kiedy nasze dziecko śpi, nie wyłączamy TV po to żeby przyzwyczaiło się do tego i byśmy w przyszłości nie musieli chodzić na paluszkach tylko dlatego że dziecko ma akurat drzemkę” – czy rzeczywiście da się przyzwyczaić niemowlę do takich bodźców?

Aleksandra Charęzińska: Mam takie swoje motto „Najpierw relacja potem stymulacja”. Dlatego to co mogą zrobić rodzice, żeby maksymalnie wspierać rozwój sensomotoryczny swoich pociech to :

  1. Relacja.
  2. Ruch.
  3. Prawidłowa stymulacja sensoryczna.

Moim zdaniem myślenie przyzwyczajania dziecka do bodźców ma w sobie pewną pułapkę. Bardzo często rodzicom nadwrażliwych dzieci, zarzuca się że sami nauczyli dziecko pewnych zachowań czy reakcji. I nie przyzwyczaili do bodźców. A moje obserwacje są takie, że rodzice instynktownie szukają rozwiązań. Jeśli standardowe działania nie przynoszą rezultatów, sięgają po inne.

Jeśli dziecko nie śpi, wybudza się w nocy nawet na najcichsze dźwięki, to naturalne jest, że rodzice zaczynają chodzić na przysłowiowych paluszkach, żeby nie wybudzać dziecka. I to jest jak najbardziej zrozumiałe. Z pewnymi predyspozycjami rodzimy się, i nie od nas zależy czy dziecko będzie wrażliwcem czy poszukiwaczem bodźców. To co może rodzic, to zapewnić dziecku komfort w postaci odcięcia od niepotrzebnych bodźców i STOPNIOWYM przyzwyczajaniu w toku rozwoju, do pojedynczych, niezbyt silnych bodźców.

Włączony TV przy śpiącym dziecku, w ogóle przy małym dziecku, nigdy nie będzie dobrym rozwiązaniem. Z pewnością będzie on bardziej szkodliwy dla jego niedojrzałego układu nerwowego, niż chodzenie na paluszkach przy łóżeczku dziecka 😉

Mam jedną radę – w przypadku dzieci, które nie przejawiają nadwrażliwości staramy się postępować zwyczajnie, naturalnie, zgodnie z naszą rodzicielską intuicją. Natomiast jeśli zauważymy u dziecka niepokojące, nadmierne reakcje na bodźce – dostosowujemy się maksymalnie do dziecka, starając się zapewnić mu codzienny komfort. I szukamy pomocy specjalisty, który nas dokładnie pokieruje w działaniach.

Nasze Pierwsze Dziecko: Co pomaga a co przeszkadza w prawidłowym rozwoju niemowląt w XXI wieku?

Aleksandra Charęzińska:  Niestety współczesne dzieci mają pod górkę. Pomimo tego, że dzięki rozwojowi neuronauki (czyli wiedzy o mózgu) wiemy coraz więcej o specyfice ich rozwoju dzieci, to niestety inne czynniki cywilizacyjne bardzo w nim przeszkadzają. Szybkie tempo życia, technizacja i medykalizacja życia, mają negatywny wpływ na niedojrzały układ nerwowy najmłodszych.

Do tego dochodzi największe zagrożenie jakim jest zbyt wczesny kontakt z ekranami telewizorów, tabletów i smartfonów. A także, otaczanie dzieci elektronicznymi zabawkami i gadżetami, które niesłusznie producenci nazywają edukacyjnymi. Bardzo często zabawki interaktywne, nie przyczyniają się do rozwoju, a wręcz przestymulowują dzieci.  Rodzice są bombardowani, informacjami na temat programów, pomocy i gadżetów wspierających rozwój dzieci a specjaliści biją na alarm – że nie tędy droga. Najważniejsza jest relacja i wspólnie spędzony czas na prostych, codziennych aktywnościach.

Zmiana naszego trybu życia, też nie pomaga we wspieraniu rozwoju naszych pociech. Siedzący tryb życia, zbyt mała ilość ruchu a także wręcz ograniczanie dzieci w nieskrępowanym rozwoju ruchowym to najczęstsze z czym się współcześnie spotykamy. Dzieciom często nie wolno biegać, wspinać się, skakać, bo się spocą lub zrobią sobie krzywdę. Już od okresy niemowlęcego ogranicza się rozwój ruchowy maluszków, wkładając je do kojców, leżaczków czy chodzików.

Nasze Pierwsze Dziecko: Jak pomóc dziecku, które jest przestymulowane? Jak można wyciszyć zmysły maluszka? Czy masz na koniec jakieś wskazówki dla rodziców niemowląt nadwrażliwych sensorycznie?

Aleksandra Charęzińska:  Tutaj znowu odniosę się do 3 najważniejszych punktów wspierania rozwoju dziecka. A przede wszystkim tego dotyczącego stymulacji sensorycznej.

  1. Podążać za własnym dzieckiem, przyglądać się jego reakcjom. Uważni rodzice, bardzo szybko rozszyfrowują zachowania swojego dziecka.

  2. Nie ograniczać jego rozwoju ruchowego.

  3. Postarać się ograniczyć niepotrzebne bodźce wzrokowe i słuchowe: wyłączyć telewizor i inne ekrany.

  4. Pamiętać o naturalnej stymulacji sensorycznej: przytulanie, masowanie, kołysanie, śpiewanie, zabawy paluszkowe, siłowanki i baraszkowanie z rodzicem.

  5. Jeśli wrażliwe niemowlę dużo płacze, koniecznie trzeba wesprzeć jego rodziców a zwłaszcza mamę.

  6. W sytuacji niepokoju, skonsultować się ze specjalistą: dobrym pediatrą, fizjoterapeutą, neurologopedą, terapeutą integracji sensorycznej.

mgr Aleksandra Charęzińska -  pedagog specjalny, terapeutka integracji sensorycznej, specjalistka diagnozy i terapii pedagogicznej, instruktorka Masażu Shantala, wykładowca akademicki. Konsultuje małe dzieci pod kątem zaburzeń regulacji spowodowanych nieprawidłowym przetwarzaniem bodźców sensorycznych. Prowadzi warsztaty i szkolenia dla rodziców, opiekunów małych dzieci oraz profesjonalistów pracujących z dziećmi. Opracowała autorski program zajęć sensorycznych dla maluszków Smyko-Multisensoryka®. Jest wykładowczynią na studiach podyplomowych z Integracji Sensorycznej. Autorka pierwszej książki o integracji sensorycznej małych dzieci „Sensoryczne Niemowlę”.