Sylwia Hubica
Magister prawa, absolwentka dziennikarstwa, pracownik samorządowy na urlopie macierzyńskim. Świeżo upieczona mama Ninki i spełniona żona. Marzy o tym, by kobiety były świadome swojej wartości i ważności ról społecznych, które pełnią.

Kwestie Prawne

Standardy opieki okołoporodowej w Polsce – nowy kierunek zmian

Standardy opieki okołoporodowej w Polsce – nowy kierunek zmian

Temat standardów opieki okołoporodowej w Polsce jest aktualnie bardzo na czasie. Dlaczego spytacie? Dlaczego akurat teraz? Powodów jest kilka. Po pierwsze – my, współczesne kobiety, Polki, jesteśmy innym pokoleniem matek niż nasze mamy i babcie, pokoleniem wysokowykształconym z szerokim dostępem do wiedzy. Idąc za (dobrym!) przykładem europejskim, chcemy rodzić inaczej i mamy odwagę egzekwować i walczyć o prawo do godnego porodu. Po drugie – na naszych oczach toczą się konsultacje różnych środowisk na temat tego, czy prawa kobiet w okresie porodu mają mieć kształt jednolitych standardów medycznych czy raczej organizacyjnych, wewnętrznych wytycznych danego szpitala. O tym, jak to aktualnie wygląda i w jakim kierunku zmierza wyjaśnię Ci w tym artykule.

Co to są standardy? O czym stanowią? Dlaczego są ważne?

Używając powszechnego skrótu myślowego "standardy opieki okołoporodowej" mamy na myśli Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 września 2012 roku w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem. W dokumencie tym znajdziemy informacje określające poszczególne elementy opieki medycznej mającej na celu uzyskanie dobrego stanu zdrowia matki i dziecka, przy ograniczeniu do niezbędnego minimum interwencji medycznych, w szczególności: amniotomii (chirurgicznego przerwania błon płodowych), stymulacji czynności skurczowej, podawania opioidów (w celu farmakologicznego łagodzenia bólu), nacięcia krocza, cięcia cesarskiego czy też podania noworodkowi mleka modyfikowanego. W skrócie – szczytna idea tego dokumentu polega m.in. na ograniczeniu medykalizacji porodów (a warto mieć tu na uwadze, że wskaźnik interwencji medycznych podczas porodu w Polsce należy niestety do najwyższych w Europie).To niezwykle ważny dokument zarówno ze względu na treść, jak i formę – jest aktem o randze ministerialnej, a więc powszechnie obowiązującym. Mimo wagi tego dokumentu, w praktyce jego stosowanie wygląda jednak różnie – niektóre szpitale biorą standardy „na poważnie", inne traktują jak nikomu niepotrzebne wymysły nowoczesności, które przeszkadzają w kultywowaniu szpitalnych rytuałów sprzed 20 lat.

Zmiany, zmiany, zmiany...

W czerwcu 2016 roku za sprawą interwencji Naczelnej Izby Lekarskiej dokonane zostały zmiany w ustawie o działalności leczniczej. I tak oto na skutek tych zmian dokument określający standardy opieki okołoporodowej wydany przez ministra ma zmienić formę na „standardy organizacyjne opieki medycznej" (jest to dokładne sformułowanie z ustawy). Na czym polega różnica? Przede wszystkim na powszechności obowiązywania – po tej zmianie określenie jednolitych standardów opieki nad kobietą w okresie ciąży, porodu i połogu stanie się jeszcze trudniejsze niż wówczas, gdy ich podstawę stanowił dokument wydany przez ministra, ponieważ będzie uzależnione od zasad organizacyjnych panujących w konkretnym szpitalu. Jeśli zaś chodzi o konkretne wytyczne (rekomendacje) dotyczące szczegółowych procedur medycznych – określenie ich miałoby należeć do Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego i Polskiego Towarzystwa Medycyny Perinatalnej. Obowiązujące aktualnie rozporządzenie ministra z 2012 r. ma moc prawną jedynie do grudnia 2018 r. Tym właśnie sposobem rozgorzała się burza wokół standardów w Polsce, jednak nie o tej burzy chcę Wam dziś pisać.

Nowy kierunek

Od 1 stycznia 2019 r. będą nas obowiązywały nowe przepisy. Jakie? Rozmowy ekspertów na temat „nowych standardów" skupiły się wokół kilku zagadnień, spośród których niektóre są nowe i bardzo ważne. Pierwszym z nich jest depresja w trakcie ciąży i po porodzie, jej diagnozowanie i leczenie. Lekarz prowadzący ciążę powinien skontrolować samopoczucie pacjentki trzykrotnie – 2 razy w trakcie ciąży i raz po porodzie, a wyniki miałby wpisać w kartę ciąży. W sytuacji uzasadnionej obawy o zły stan psychiczny pacjentki – dostanie ona skierowanie do specjalisty. Dyskutowana jest również kwestia obowiązkowego skierowania do szpitala po 40. tygodniu ciąży. Zmiana w tym zakresie miałaby polegać na tym, że o ile wyniki ciężarnej pacjentki są prawidłowe, a ciąża jest pod kontrolą lekarza, nie musi ona przebywać w szpitalu. Ciąża jednak nie powinna trwać dłużej niż 42 tygodnie. Nacisk kładzie się także na karmienie noworodka piersią. Ten naturalny proces miałby być wspierany poprzez eliminację dokarmiana noworodków na oddziale mlekiem modyfikowanym np. ze względów organizacyjnych, zapewnienie mamom dostępu do laktatorów oraz dopuszczalność podania noworodkowi mleka modyfikowanego jedynie na zalecenie lekarza lub na wyraźne żądanie mamy, która powinna mieć swobodę wyboru sposobu karmienia swojego dziecka. Zachowanie dwugodzinnego kangurowania na brzuchu mamy po porodzie, przesunięcie tzw. USG połówkowego ciąży na 18.-22. tydzień ciąży, wzmocnienie roli położnej w trakcie trwania ciąży, zwiększenie dostępności do jednoosobowych sal porodowych, kwestie łagodzenia bólu porodowego – te i inne zagadnienia zostały poddane pod dyskusję ekspertów nad "nowymi standardami okołoporodowymi" w Polsce. Jakie owoce przyniosą te rozmowy? Przekonamy się już za kilka tygodni.